Warto się zastanowić w jakim tempie rozwija się nasze społeczeństwo. Jeszcze dwadzieścia lat temu nie możliwe było pracowanie czy życie za granicą. Udawało się wyjechać tylko nielicznym i zawsze musieli mieć oni coś w zanadrzu. Do najbardziej pewnych atutów, które dawały wiele możliwości należały oczywiście, tak zwane, „plecy”. Kto nie miał rodziny lub znajomego, który zasiadał na wysokim urzędowym stołku, mógł tylko pomarzyć o wyjeździe za żelazną kurtynę. Tak powszechne dziś sprawy, należały wtedy do rzadkości. Nie mówiąc o podstawowych zjawiskach jak żywność w sklepach, a co dopiero pomyśleć o takich rarytasach jak kursy angielskiego. Jednak wiele osób, które miały wtedy możliwości, skorzystały z szansy jaka dał im los. Po wyjeździe zagranicę osiągnęły sukces, który odczuwają dziś ich dzieci i wnuki. Teraz prosto jest wyjechać z kraju, ale znacznie trudniej się wybić. Tylko gruntowne podstawy wiedzy, jakie zyskuje się na uniwersytetach, czy innych uczelniach, pozwalają na to, żeby osiągnąć coś w świecie. Przykładem zawodu, w którym ciężko zdobyć uznanie, są prawnicy. Kursy angielskiego dla prawników przygotowują ich technicznie do zawodu, ale nie gwarantują sukcesu. Ma to związek z przeświadczeniem, że język angielski jest w tej chwili powszechnie używany i nie traktuje się go jako umiejętności, a raczej jako wymóg.